Wiadomość
  • Informacja o plikach cookies

    Ten serwis wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim urządzeniu. Są one wykorzystywane w celu zapewnienia poprawnego działania serwisu. W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień dot. przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie plików cookies na Twoim urządzeniu.

    Zobacz treść dyrektywy

Kilka słów o nas

Stowarzyszenie „Bez barier, bez granic" jest kontynuacją działań nieformalnej grupy, którą tworzyliśmy przed laty z przyjaciółmi. Wówczas to pozyskaliśmy środki na utworzenie sali integracyjno-rehabilitacyjnej. Sala jest pomysłem Krzyśka Gabrysiaka, który doskonale zna problemy związane z niepełnoprawnością oraz dostępem do rehabilitacji. To właśnie on uświadomił nam, z jakimi problemami borykają się osoby niepełnosprawne oraz ich opiekunowie. Postanowiliśmy to zmienić. Pierwsze 7000 euro zdobyliśmy w konkursie organizowanym przez Narodową Agencję Programu „Młodzież". Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Udało nam się namówić do współpracy wielu mieszkańców Nowogrodu, a także kilka firm. Oczywiście niczego nie udałoby się stworzyć bez wsparcia i pomocy lokalnych władz i Gimnazjum, w którym usytuowana jest sala. Nagle się okazało, że wystarczy... wziąć sprawy w swoje ręce! To zachęciło nas do sformalizowania naszego statusu. Założyliśmy stowarzyszenie, które dało nam szansę na dalsze prowadzenie sali. Równie istotnymi korzyściami takiego stanu rzeczy jest możliwość łatwiejszego dostępu do środków unijnych oraz większe możliwości współpracy z samorządem.

Każdego dnia z sali korzysta około 40 osób, którym staramy się pomóc poprzez efektywną rehabilitacje oraz integrację. Jest to możliwe, ponieważ udało nam się namówić do współpracy fachową kadrę. Przemysław Jamont, mgr rehabilitacji funkcjonalnej, prowadzi rehabilitację metodami PNF, McKenzie, NDT-Bobath, Medical Taping i wieloma innymi. Pod jego okiem doświadczenia nabiera drugi rehabilitant, Grzegorz Kosakowski. Naszych fizjoterapeutów cechuje cierpliwość, wyrozumiałość, otwartość na drugiego człowieka, odpowiedzialność oraz życzliwość, które wpływają pozytywnie na proces rehabilitacji naszych pacjentów. Drugim aspektem, który należałoby rozpatrywać w kategoriach sukcesu, jest zdobycie przez nas środków finansowych na zakup nowoczesnego sprzętu. Bez nich nie moglibyśmy pomóc wielu osobom.

Sukcesem, który najbardziej cieszy – z perspektywy czasu, naszego wkładu pracy i działalności sali – jest zadowolenie mieszkańców gminy i poczucie, że jesteśmy im naprawdę potrzebni. To dowód, że profil stowarzyszenia dobrze wpisuje się w życie dużej części naszej społeczności. To naprawdę sprawia satysfakcję!

Myślę, że jeżeli znajdzie się grupa osób, która chce działać i ma jakiś plan, to wszystko musi się udać. Żeby założyć stowarzyszenie, należy zebrać przynajmniej 15 członków, opracować statut, podjąć kilka uchwał i zarejestrować się w KRS. Formalności nie ma zbyt wiele. Na początku wszystko to wygląda „groźnie", ale nie jest to trudne. Zawsze o pomoc można zgłosić się do Urzędu Miejskiego. Zainteresowanym polecam również lekturę portalu ngo.pl.

DF (2009.10.08)